ilobahie - ja!,

Rowerem na drugie śniadanie

11:12 ILOBAHIE Comments

Rowerem na drugie śniadanie czyli pierwszy raz na prawdziwym pikniku

Było ekstra!
Cieszyłam się jak dziecko! Nie mogłam powstrzymać emocji i co kilka minut wręcz krzyczałam z podniecenia...jak tu ślicznie!
Na piknik wybraliśmy się nad staw w pobliskim lesie, który okazał się całkiem pokaźny. O tyle, o ile sam piknik był bardzo miły i przyjemny, tak największe wrażenie zrobiły na mnie żaby, które wspólnie z ptakami nadały tym przyjemnym chwilom oprawę muzyczną. Trafiliśmy na okres godowy tych gadów i to co one tam wyprawiały przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To, że żaby kumkają wiedziałam od zawsze - jednak okazało się, że nigdy tego nie słyszałam na żywo... coś pięknego, no buzia cieszyła mi się jak dziecku na widok lizaka :) Kumkały jedna przez drugą, dochodził do nas tak głośny i gęsty głos, że zaczęliśmy się zastanawiać ile tych żab tam musi być... było ich zdecydowanie baaaaardzo wiele. 

A teraz krótka historia jak to dziś było... :)


_przez


_wybraliśmy się


_na


_i po 


_zaskoczyło nas 


_które odbywało się


_dookoła oprócz żab była


_potrzebny do tego był


_pełen


_na


_napotkaliśmy


_aż wreszcie 



:)

You Might Also Like

Czytałeś już?