dekoracje,

Mieć w domu pianino wspomnień

20:46 ILOBAHIE Comments

Magazyn o wnętrzach

Dawno mnie tu nie było...

Jest kilka powodów... po pierwsze zajęłam się magazynem ILOBAHIE CREATIVE, który pochłonął mnie niczym gąbka wodę i skradł mi mój cały czas wolny. Po drugie... straciłam chęć wyszukiwania ciekawych i pięknych zdjęć w sieci. Tutaj powodów znowu mogłabym wymienić wiele... Po trzecie w okresie świątecznym postanowiłam odpuścić i zwyczajnie nie robić nic. Gdy przyszedł nowy rok... przemknęła mi nawet myśl o usunięciu tego bloga i poświęceniu się do reszty ILOBAHIE CREATIE, który to pięknie się rozwija :)

Jednak dziś ni stąd ni zowąd postanowiłam wejść tutaj i napisać co nieco. 

Przez ostatnie ponad półtora roku moje oczy były świadkiem nie jednego pięknego bądź kiczowatego wnętrza. Widziały również rzeczy, przedmioty, których nigdy w życiu widzieć by nie chciały. To kolejna przyczyna braku mnie tutaj. To przeładowanie mojego mózgu obrazami spowodowało niechęć i obrzydzenie do internetu w okresie świątecznym.

Zawsze spędzam godziny na wyszukaniu zdjęcia bądź /- ci, których nigdzie indziej nie widziałam, bądź które spowodowały, że postanowiłam je tutaj Wam pokazać. Tak działo się w przypadku ślicznego białego, okalanego spokojem i czystością wnętrza, które mogliście oglądać tu. Tak dzieje się i teraz. Zdjęcia, które zaraz zobaczycie spowodowały, że jedno z nich zyskało szczególne uznanie i umieściłam je sobie na tapecie w komputerze - a to nie codzienność. Bardzo nie lubię tapet różnego rodzaju na pulpicie - zawsze mam tło w kolorze czarnym - tak lubię i już.

Zaczęłam się więc zastanawiać, dlaczego akurat te zdjęcia z pianinem wzbudziły we mnie chęć napisania posta i podzielenia się nimi z Wami oraz patrzenia na jedno z nich kilka jak nie kilkanaście razy dziennie. Odpowiedź niby prosta - bo zdjęcia są śliczne, ładne, a pianino... aż chciałoby się na nim zagrać... ale to takie oklepane. Myślałam więc dalej... hmm... nikt z moich znajomych, rodziny i innych sąsiadów z lat dzieciństwa, szkoły średniej i później... pianina w domu nie posiadał... w pewnym momencie doszłam do wniosku, że przecież wszystkie zdjęcia są takie same, a pianina na nim ustawione tworzą jeden i ten sam klimat kolorystyczny i kompozycyjny. Nagle złota myśl... MAM! Kolor tych instrumentów, to kolor...

Zaciekawiona chwilą, która mnie pochłonęła na ponad dwie godziny stwierdziłam, że te zdjęcia spowodowały, że poczułam tęsknotę do czasów kiedy byłam małą dziewczynką i jeździłam z wizytą do rodziny. Ten kolor bardzo przypomniał mi kolor mebli mojej babci, prababci, za którymi zatęskniłam... (rzecz jasna... nie za meblami tęsknie - tylko za babuszkami, którymi nie nacieszyłam się wystarczająco dobrze).

Chciałabym mieć takie pianino, co z tego, że nie umiem na nim grać... a w całym swoim życiu nacisnęłam może ze trzy klawisze gdzieś nieśmiało po kryjomu... nauczyłabym się... :) być może...

... chwile... powracajcie do mnie częściej :)

Miłego beztroskiego wieczoru!
Blog o wnętrzach i dekoracjach
źródło

Blog o wnętrzach
źródło

Pianino w nowoczesnym wnętrzu
źródło

Pianino antyczne
źródło

Blog wnętrzarski
źródło

Niebieska sofa na blogu o wnętrzach
źródło

drewniane pianino
źródło

Drewniane pianino na blogu o wnętrzach
źródło

You Might Also Like

Czytałeś już?