domowa galeria,

Sztuka w przestrzeni

18:23 ILOBAHIE Comments


Wchodzę i widzę przestrzeń, która ujmuje mnie swoim pięknem, przepychem okalającym ściany oaz ilością ukrytych plam, przez które mój wzrok zaczyna się gubić. Uśmiech nieświadomie wkrada się w moją twarz. Poziom radości wzrasta. Siadam w fotelu i napawam się łykając piękno i niepowtarzalność tej przestrzeni niczym kolekcjoner przekładając znaczki w klaserze. Bo przecież przestrzeń pełna wrażeń to przestrzeń uzależniona od sztuki.
Ten wpis będzie poświęcony wnętrzom, w których sztuka jest codziennością, która to w większości przypadków zawłaszcza przestrzeń, wnętrzom, które są uzależnione od sztuki. Grafiki, obrazy, plakaty, ilustracje i inne nietypowe prace to tylko niektóre z elementów, jakie można spotkać w takich miejscach.
Zacznę od tego, że wszystkie zdjęcia, które wybrałam mają białe ściany, ale to celowy zabieg, gdyż lubię jak wnętrze jest koloru białego. W tym momencie zapewne większość osób teraz sobie pewnie myśli, że to chory pomysł, ściany będą się brudzić, kurzyć i nie sposób ich będzie doczyścić – tak z pewnością pomyślałby mój tato gdyby czytał ten post. Natomiast drugi tato nie mógł pojąć dlaczego pomalowaliśmy jedna ścianę w sypialni na czarno :) – ale nie o tym tu mowa. 

Biel idealnie komponuje się z innymi kolorami, fakturami, stylami, a przede wszystkim jest idealna, jako tło czy podkład, np. blejtramy – biel jest po prostu sote.

Poniżej pokażę wam kilkadziesiąt odcieni koloru białego, jakie oferuje pewna zagraniczna firma, której nazwy nie wymienię - uwierzcie, każdy z tych kolorów w nazwie ma "white" :) Ciekawe prawda? :)

Jak widzimy biały ma wiele odcieni – wszystko zależy od palety, z której zostanie wybrany. Możemy wyróżnić biel ciepłą i chłodniejszą. Różnice są zauważalne w momencie, gdy zestawimy różne biele obok siebie.

Zdecydujcie sami, na jaki kolor będzie pomalowane Wasze wnętrze – wszystko zależy od tego czy wolicie ciepłe czy zimne pokoje. 

A teraz pokażę Wam kilka wnętrz, które zasługują na „pocztę pantoflową”. Jak dla mnie mają w sobie coś magicznego, coś, co przyciąga mój wzrok i nie pozwala oderwać.










Są wnętrza, tak jak te, powyżej, które mówią same ze siebie. Wchodząc do tych pomieszczeń na wejściu jesteśmy zaintrygowani i wręcz zapraszani na spacer po ścianie, pomiędzy grafikami, obrazami i ilustracjami. Nagle zapominamy o właścicielach, do których wpadliśmy na kawę. Jesteśmy oczarowani bogatą kolekcją zbiorów, która oddaje charakter właścicieli tego niesamowitego miejsca. 

A Wy, które wnętrze chętnie byście zwiedzili?

You Might Also Like

Czytałeś już?